środa, 27 czerwca 2007

Posiadać bloga - paradoks

Śmieszna rzecz posiadać bloga... Nigdy w sumie nie miałem i w pewnym sensie teraz też nie mam. Zabawny paradoks... piszę tekst, który zarazem dostępny jest całemu światu do przeczytania - i jednocześnie nie przeczyta go nikt. Ażeby móc publikować w "ciemno" - w kosmos, do nieznanych mi ludzi, musiałbym najpierw ich - znowu paradoksalnie - poznać. Zacząć zwiedzać inne blogi, czytać w nich posty, zostawiać komentarze, tak, żeby ludzie odwzajemnili mi się tym samym. Co zresztą znowu tworzy paradoks - otóż chcąc, ażeby ludzie mnie czytali dlatego, że są ciekawi co napiszę, muszę najpierw udawać, że interesuje mnie to, co oni piszą. To z kolei spowoduje, że przyjdą tu ludzie, których cel wizyty będzie mniej więcej taki sam - odwdzięczenie się za wizytę celem podtrzymania dalszych wizyt, nie przeczytania co napisałem... Śmieszna sprawa, ale dobrze wpisuje się w ten fascynujący, zarazem pełny paradoksów i tak logicznie uporządkowany świat.

Brak komentarzy: